Warsztat Frankiego: Cyrk na kółkach (4)

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

Wiosna to piękna pora roku. Po zimowym śnie wszystko budzi się do życia. Szczególnie widać to w ogródkach mieszkańców bajecznego miasteczka. Z radością wykonywali swoje ulubione czynności. Przyroda nabiera intensywnych kolorów. Z drzew znikały zmęczone zimą liście a obok nich pojawiają się małe pąki kwiatów. Razem z najpiękniejszą porą roku do miasteczka zawitał cyrk – cyrk na kółkach. Pierwszy raz w miasteczku. Zdziwieni mieszkańcy już nie mogli się doczekać jak będą mogli obejrzeć przedstawienia. Już po kilku godzinach całe miasteczko obwieszone było zaproszeniami.   „Cyrk na kółkach” serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców bajecznego miasteczka na premierowe pokazy. Wystąpią: różowe słonie, tańczące małpki, klauny i mężczyźni na szczudłach. Kobieta z brodą i ziejący ogniem mężczyzna, pokazy gimnastyki artystycznej, ewolucje na trapezie, Bliźniaczki, które przekraczają granice elastyczności i mistrz ceremonii – poskramiacz lwów.” Nadszedł wieczór, kolejka do cyrku była bardzo długa, tylko zapracowany Franki pochłonięty swoimi zajęciami nie widział nic o tak wielkim wydarzeniu jakie miało miejsce w miasteczku. Nagle do warsztatu wbiega Matylda i zadyszanym głosem pośpiesza Frankiego. – Chodź, chodź, szybko Franki! Nie możemy się spóźnić. – Ale gdzie? Co się stało? – pyta zdziwiony zachowaniem przyjaciółki – Franki. – Jak kto gdzie? Do cyrku! To ty nic nie wiesz? Oj Franki na jakiem świecie Ty żyjesz? Zamknąłeś się w tym warsztacie i nie wiesz co się w miasteczku dzieje. Przyjechał Cyrk, będą występy. Kolejka jest już taka, że nie wiem czy będzie dla nas jeszcze miejsce. – Pogania Frankiego Matylda. Franki ile sił w nogach pobiegł do domu, żeby przygotować się na wyjście. Po chwili oboje byli już w cyrku. Na szczęście zdążyli przed rozpoczęciem występów. Na środek wyszedł dyrektor cyrku i bardzo serdecznie przywitał wszystkich gości. Rozpoczął się pierwszy występ. Wystąpiły dwie siostry bliźniaczki, które przedstawiały układ artystyczny. Fruwały na okrągłych obręczach wysoko w górze i trzymając się tylko jedną ręką. Bliźniaczki wzbudzały zachwyt publiczności, która głośno biła brawa. Kolejnym występem był pokaz połykacza ognia i nagle zza futryny wszystkim przybyłym gościom ukazał się dym. – Pożar! – Krzyknął ktoś z publiczności. Mieszkańcy miasteczka w pośpiechu zaczęli uciekać na zewnątrz. W porę na scenę wybiegł dyrektor cyrku i uspokoił publiczność. Przeprosił wszystkich za zaistniałą sytuację i poinformował, że zapalił się kawałek zasłony, ale ogień został już zagaszony. W ramach rewanżu, każdy przybyły gość dostał mógł podejść do ulubionego artysty i zapytać o tajemnicę sztuczek, które wykonuje. Frankiemu najbardziej podobał się połykacz ognia. Podszedł więc do niego i z zaciekawieniem słuchał jego opowieści o najniebezpieczniejszych sztuczkach jakie dotąd wykonywał. – Moi drodzy, z ogniem nie ma żartów! Można doprowadzić do nieszczęścia i zrobić komuś krzywdę, tak jak to dziś mogło się stać. Na szczęście mieliśmy odpowiedni sprzęt i w porę zapobiegliśmy nieszczęściu. – poinformował mężczyzna wykonujący sztuczkę, dają rady wszystkim, którym jego pokaz podobał się najbardziej.

 

http://pixabay.com/pl/b%C5%82azen-komik-nos-cyrk-zabawna-362155/

Tagi:,