Przygody sióstr czarownic: Zaproszenie (12)

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

Stefania i Lucjana przez kilka dni zastanawiały się jak zorganizować spotkanie Melanii i elfa Calina. Nic nie przychodziło im do głowy. A Melania z każdym dniem była bardziej smutna, nawet słodkie zachowanie tygryska Aksamitka nie poprawiało je humoru. W któryś dzień Stefania bawiła się z tygryskiem przed domem. Wspólnie biegali miedzy palmami i bujnymi roślinami. I pewnej chwili Stefania niespodziewanie pomyślała, że urządzą małe przyjecie dla najbliższych przyjaciół na cześć tygryska Aksamitka. Szybko pobiegła podzielić się z Lucjaną cudownym pomysłem. Siostra gdy tylko usłyszała była zachwycona i już nie mogła doczekać się, aż Melania o wszystkim usłyszy.

Czarownice ustaliły, że przyjecie odbędzie się za trzy dni. Z uwagi na to, że miały mało czasu wiedziały, że będą to dla nich pracowite trzy dni. Szybciutko zaczęły ustalać listę gości. Na pierwszym miejscu oczywiście chciały zaprosić Króla Elfów Barabale wraz z jego rodziną i najbliższymi przyjaciółmi. Dzięki temu spełni się marzenie Melanii i będzie mogła spotkać się z Calinem. Melania wróciwszy z codziennego spaceru dowiedziała się o planowanym przyjęciu, co spowodowało, że od razu odżywiła się. Szczególnie w chwili, gdy usłyszała kto będzie honorowym gościem. Wszystkie trzy postanowiły przejść się do czarodziei Armana, Guciana i Zeltiana, aby ich także zaprosić na przyjecie. Czarodzieje uznali, że to doskonały pomysł i od razu zapewnili, że przybędą.

Wszyscy wspólnie zastanawiali się kogo jeszcze zaprosić. Arman sadził, że warto zaprosić centaura Zordixa, dziękując mu w ten sposób za pomoc w ucieczce z Królestwa Goblinów. Czarownice obawiały się, że odmówi ponieważ może być to dla niego zbyt długa droga. Jednak po dłuższych namowach uznały, że warto spróbować i go zaprosić. Miały nadzieje, że przybędzie wraz z przyjaciółmi. Arman zawołał dwie papugi i poprosił je dostarczenie zaproszenia pisemnego do centaura Zordixa i króla elfów Barabali. Wszyscy byli niezwykle podekscytowani i szczęśliwi, że będą mieć okazję do spotkania w tak cudownym towarzystwie. Siostry uznały, że zaproszonych osób wystarczy, ponieważ miało być to małe przyjecie, w gronie przyjaciół. Były troszkę smutne, że nie mogą zaprosić swoją siostrę Germanię. Jednak wiedziały, że jej wizyta popsułaby całe przyjecie.

Czarownice po powrocie do domu zaczęły ustalać szczegóły przyjęcia. Marzyły o tym, aby przyjecie było bardzo wyjątkowe dla wszystkich. Postanowiły, że przyjecie odbędzie się przy wodospadzie pod wielkim zielonym namiotem ustawionym na złotych słupkach. Dzięki temu nic nie będzie kolidować z krajobrazem i wszyscy jedząc będą mogli podziwiać cudowne widoki. Stworzenie listy potraw zajęła siostrom najwięcej czasu. Chciały, aby na stole znajdowały się przysmaki, które uwielbiają elfy, jak również przysmaki centaurów. Wiedziały, że przygotowanie wszystkich potraw będzie meczące. Jednak efekt końcowy miał im to wszystko wynagrodzić. Melania obiecała siostrom, że uszyje im piękne nowe suknie, aby jako gospodynie przyjęcia wyglądały przepięknie.