Przygody sióstr czarownic: Tęsknota (11)

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

Siostry wróciły do domu zadowolone z odbytej podróży. Od razu po powrocie udały się do czarodziei Armana, Guciana i Zeltiana, aby odebrać tygryska Aksamitka. Choć nie widziały go zaledwie kilkanaście godzin to niesamowicie już za nim tęskniły. On zresztą też, ponieważ jak zobaczył siostry uradowany podbiegł do nich. A później nie odstępował ich nawet na krok. Siostry opowiedziały czarodziejom o wizycie w Królestwie Elfów, zachwycając się tym niesamowitym miejscem. Zmęczone podróżą po opowieściach zabrały Aksamitka i wróciły do domu.

Kolejne dni mijały czarownicom spokojnie. Czarodzieje często przychodzili w odwiedziny i wszyscy razem bawili się z tygryskiem Aksamitkiem. Tylko Melania nie uczestniczyła w tych zabawach. Całymi dniami spacerowała sama po dżungli bądź siedziała na huśtawce rozmyślając. Mało jadła i była ciągle smutna. Od powrotu z Królestwa Elfów Lucjana i Stefania nie widziały uśmiechu na ustach Melanii. Siostry wiedziały, że Melania tęskni za elfem Calinem, który w tak krótkim czasie zawładnął jej sercem. W tej kwestii nie mogły jej jednak pomoc. Choć starały się urozmaicić jej dzień i zaciągnąć do zabaw ciągle odmawiała. Z tego co wiedziały z Magicznej Księgi w przeszłości nie było żadnych związków pomiędzy czarownicami i elfami. Jednak w kwestii miłości serce nie wybiera.

Pewnego dnia z rana Melania jak co dzień wybrała się na spacer. Minął cały dzień, a ona nie wracała. Wcześniej wracała po kilku godzinach. Lucjana i Stefania wieczorem zaczęły się bardzo o nią martwić i wyruszyły na poszukiwania. Chodziły po dżungli, jednak jej nie znalazły. Wtedy Stefania przypomniała sobie, że kiedyś Melania lubiła przesiadywać nad wodospadem, znajdującym się niedaleko ich domu. W młodych latach często tam chodziły, aby popływać. Warto było zajrzeć również w to miejsce. Wodospad wyglądał jeszcze piękniej niż go zapamiętały. Woda spadała z hukiem do głębokiego, przejrzystego jeziorka. Z każdej strony otoczony był bujną, soczyście zieloną roślinnością. Delikatna bryza spowodowała, że w powietrzu wytworzyła się delikatna tęcza, która lśniła wieloma kolorami. Krajobraz był oszałamiający.

Już z oddali zobaczyły siedzącą na skale przy wodospadzie Melanię. Zamaczała stópki w jeziorku całkowicie pochłonięta myślami. Jej smutek był widoczny już z daleka. Siostry podeszły do niej i usiadły na tej samej skale. Stefania złapała ją za rękę, a Lucjana przytuliła. Ku zaskoczeniu sióstr siostra w końcu pokazała uczucia i wybuchnęła płaczem. Długo szlochała w ramię Lucjany nie mogąc się uspokoić. Siostry wiedziały, że płacz i wsparcie pomogą jej znowu ciesząc się życiem. Melania opowiedziała siostrom o spacerze z Calinem po Królestwie Elfów i o uczuciu do niego. Była bardzo zakochana i dni bez niego były dla niej ogromnym cierpieniem. Marzyła o tym, aby go zobaczyć choć na kilka minut.

Gdy Melania przestała płakać siostry zaprowadziły ją do domu, pocieszając, że wszystko się jakoś ułoży. Nie mogły patrzeć na cierpienie Melanii. Wiedziały, że muszą obmyślić jakiś plan, aby doprowadzić do spotkania tych dwojga.