Przygody sióstr czarownic: spotkanie z Germanią (5)

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

Minął tydzień odkąd Melania, Stefania i Lucjana zostały uwiezione w lochu. Z uwagi na to, że znajdowały się w podziemiach ich magiczne moce nie działały, więc nie miały jak się wydostać. Przez cały ten czas Germania nie zeszła do nich, a by się z nimi zobaczyć. Każdego ranka jeden z goblinów dostarczał im trzy kromki suchego chleba i mały dzbanek mleka. Ta porcja była nie wystarczająca dla jednej czarownicy, a co dopiero dla trzech. Były głodne i wycieńczone.

Pewnego dnia, ku zaskoczeniu sióstr przyszedł wyjątkowo przebrzydły goblin, który zapowiedział im, że zostaną zaprowadzone przed oblicze Germanii. Melania, Stefania i Lucjana po raz pierwszy od wielu dni ujrzały płomyk nadziei. Liczyły na to, że uda im się porozumieć z Germanią i wszystko się wyjaśni. Goblin zaprowadził je do ogromnej sali balowej mieszczącej się w wieży. Wiele lat zanim zamek został przejęty przez gobliny ta sala musiała wyglądać przepięknie. Teraz została z niej ruina, pokryta kurzem i pajęczynami. Z miejsca w którym stały widziały wyjście na balkon, na którym ostatni raz widziały Germanię. Na środku sali znajdowały się dwa trony wyłożone purpurowym aksamitem.

W pewnej chwili do sali weszła Germania w towarzystwie trzech goblinów, pełniących funkcje jej osobistej straży. Siostry z radością pobiegły do niej, aby się przywitać, lecz jej strażnicy szybko je zatrzymali. Gdy Germania zasiadła na jednym z tronów Melania, Stefania i Lucjana zaczęły prosić czwartą siostrę o wyjaśnienie co tutaj robi i czemu tak je traktuje. Wtedy Germania zimnym jak lód głosem przemówiła:
– Nie mogę Was uwolnić. Same spowodowałyście, że moje serce pękło i stałam się tym czym jestem teraz. Na przyjęciu u Barnusia nie przejmowałyście się mną, tylko byłyście zafascynowane nowymi sąsiadami Armanem, Gucianem i Zeltianem. Czułam się upokorzona i porzucona. Wiele dni podróżowałam, aż natrafiłam na Królestwo Goblinów. Oni przyjęli mnie tu jak jedną z nich i traktują jak królową. A gdzie są wasi cudowni czarodzieje? Czyżby Was porzucili, gdy zobaczyli zagrożenie? – Germania zaczęła śmiać się wniebogłosy.

Uwiezione i przerażone siostry zaczęły tłumaczyć swoje zachowanie i przepraszać. Opowiedziały o swoich poczynaniach, aby ją odnaleźć. Prosiły, by Germania się nad nimi zlitowała i wróciła z nimi do domu. Jednak rozzłoszczona Germania nie chciała słuchać tych błagań i krzyknęła:
– Od tej chwili nie jesteście moimi siostrami! Gobliny mogą zrobić z Wami co tylko zapragną. Nie interesuje mnie co się z Wami stanie. Zasłużyłyście na surową karę, która zostanie Wam wymierzona. Nikt nie będzie mnie tak traktował !

Spojrzenie Germanii było zimne i surowe, gdy po raz ostatni spojrzała na siostry. Wyszeptała kilka niezrozumiałych słów i ze śmiechem opuściła salę. Czarownice Melania, Stefania i Lucjana wiedziały, że nic nie uda im się osiągnąć. Stefania próbowała skorzystać ze swoich mocy i przywołać miotłę. Niestety okazało się ze Germania wychodząc rzuciła na nie zaklęcie, które powodowało, że nie mogły korzystając ze swoich mocy w Królestwie Goblinów. Czarownice ponownie zostały zaprowadzone do lochów przez kilku goblinów.