Przygody sióstr czarownic: Beztroska zabawa (7)

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

Od powrotu z Królestwa Goblinów minął miesiąc. Siostry Melania, Stefania i Lucjana wróciły do wcześniejszego trybu życia. Brakowało im nadal Germanii, jednak zaczęły się już przyzwyczajać, że już jej nie zobaczą.

Pewnego słonecznego dnia, Stefania siedziała na ławce przed domem. Rozmyślała o ostatnich przygodach. W pewnej chwili wpadła na pomysł i czym prędzej pobiegła podzielić się nim z Melanią i Lucjaną. Od przekroczenia progu krzyczała:
– Melania ! Lucjana ! Chodźcie szybciutko ! Mam pewien pomysł.
Czarownice zbiegły się i usiadły przy stole zajadając ciasteczka z truskawkami. W pełni gotowe na nową przygodę zaczęły słuchać Stefanii.
– Jak wracałyśmy z Królestwa Goblinów widziałam, że na skraju dżungli ktoś urządził niesamowity park zabaw. Zupełnie zapomniałam Wam o tym powiedzieć. Lećmy tam !!!
Siostry zaraziły się entuzjazmem od Stefanii, wskoczyły na miotły i poleciały.

Już z oddali widziały ten niesamowity park. Gdy wylądowały ich oczy nie mogły nadążyć za ilością atrakcji. Było tam kilkanaście huśtawek, niezliczona ilość kolorowych karuzeli i wysoka na kilkanaście metrów zjeżdżalnia. Wszystkie atrakcje były w różnobarwnych kolorach. Wiele stworzeń tego dnia odwiedziło to miejsce, począwszy od maluchów po starszych mieszkańców dżungli. Prawie wszystkie atrakcje były zajęte. Czarownice szybko ustawiły się w kolejce na zjeżdżalnie, gdzie była największa kolejka. Stały zniecierpliwione kilka minut, aż w końcu nadeszła ich pora. Najpierw zjechała Stefania, następnie Melania, a zaraz po niej Lucjana. Zjazd był rewelacyjny, wiec postanowiły go powtórzyć. Następnie przeszły na karuzele. Siostry od dawna tak dobrze i beztrosko się nie bawiły. Postanowiły odetchnąć i poszły położyć się pod palmą, gdzie stało wiele leżaków.

Leżały beztrosko rozmawiając, aż Melania usłyszała pomruki dochodzące za palmy. Zaintrygowana poszła w tamtą stronę i zobaczyła malutkiego tygryska bez opieki. Tygrysek był zaniedbany i głodny. Było widać, że musiał przebyć daleką drogę. Szybko wzięła zwierzaczka na ręce i wróciła do sióstr. Siostry od razu pokochały tygryska. Lucjana postanowiła popytać innych bawiących się w parku zabaw czy nie wiedzą do kogo należy. Jednak nikt nic nie słyszał. Uszczęśliwione siostry natychmiast podjęły decyzje, że zabierają małego do domu.

W domku nakarmiły tygryska i porządnie wykapały. W czasie kąpieli okazało się, że to biały tygrysek. Takich w swojej dżungli nigdy nie spotkały. Uznały, że pewnie przed kimś uciekał i dlatego dotarł tak daleko. Wyglądał uroczo i niewinnie. Jego sierść w dotyku przypominała aksamit. Zaczęły rozmyślać nad imieniem jednak żadne nie pasowało. Wtedy niespodziewanie podekscytowana Melania krzyknęła:
– Aksamitek idealnie do niego pasuje!
Siostry zgodnie przytaknęły. Tygrysowi również spodobało się imię, ponieważ zadowolony mruczał.

Tygrysek Aksamitek szybko zadomowił się w nowym domu. Melania, Stefania i Lucjana były szczęśliwe,że mają cudownego zwierzaczka, tak kochanego i słodkiego. Wiedziały, że będą mieć wiele wspaniałych przygód z nowym mieszkańcem.