Przygody sióstr czarownic: Królestwo Goblinów (4)

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

Podróż do Królestwa Goblinów z osady centaurów trwała niecały dzień.  Pogoda dopisywała  podróżnym. Słońce świeciło wysoko na niebie pozwalając podziwiać im cudowne widoki.  Wspólnie obmyślali szczegółowy plan wejścia do królestwa, korzystając z pomocnych informacji uzyskanych od centaura Zordixa.

W pewnej chwili w oddali ujrzeli królestwo. Wiedzieli, że nie będzie to piękny widok, jednak tego się nie spodziewali. Były to ruiny zamku bardzo zaniedbane. Nawet słońce w tym miejscu nie świeciło, całkowicie przysłonięte złowieszczymi chmurami. Tworzyło to bardzo ponury widok. Melania, Lucjana, Stefania, Arman, Gucian i Zeltian korzystając z rady centaura udali się wzdłuż rzeki, aby niepostrzeżenie dostać się do środka królestwa. Poruszali się powoli, uważnie się rozglądając, aby nie wpaść w ręce goblinów. Rzeka doprowadziła ich do bocznej bramy, która nie byłą strzeżona. Gdy weszli do środka od razu odrzucił ich nieprzyjemny zapach. Wszędzie było pełno brudnych przedmiotów. Nie mieli pojęcia, gdzie szukać Germanii.

Skradali się powoli wzdłuż muru kierując się w głąb tego nieprzyjemnego miejsca. Dotarli pod wieże zamkową i wtedy zaskoczeni przystanęli. Ich oczom ukazał się tłum goblinów zgromadzony pod wielkim balkonem wieży. Gobliny wyglądały przerażająco. Miały spiczaste uszy, duże nosy oraz szerokie usta wypełnione ostrymi kłami. Ich twarz była spłaszczona, czoła cofnięte, a oczy szkliste i otępiałe. Ręce zwisały im do kolan, pomimo wyprostowanej postury. Ich skórzane stroje dodawały im groźnego wyglądu. Czarownice szybko spojrzały w stronę balkonu, aby nie patrzeć na te brzydkie stworzenia. I ku ich zdziwieniu ujrzeli tam, Germanię w towarzystwie króla goblinów. Siostrom ledwie udało się ją rozpoznać. Germania nie wyglądała tak pięknie jak zwykle. Miała rozczochrane włosy, brudną sukienkę, a jej kiedyś piękna skóra teraz była pokryta brzydkimi pęcherzami. Najgorsza była jednak jej twarz – pełna nienawiści i złości.

W pewnej chwili Germania niespodziewanie zwróciła swój wzrok na przybyłych, wywołując w nich przerażenie. Nim zdarzyli się zorientować wydała rozkaz, aby gobliny zamknęły nieproszonych gości do lochu. Stworzenia całą gromadą rzuciły się do wykonania rozkazu. Arman, Gucian i Zeltian szybko chwycili miotły i zaczęli wznosić się do góry, aby jak najszybciej wydostać się z tego okropnego miejsca. Udało im się uciec zanim rozzłoszczona Germania zdarzyła rzucić na nich zaklęcie. Jednak czarownice nie miały takiego szczęścia jak czarodzieje i dały się pojmać goblinom.

Melania, Lucjana, Stefania zostały zaprowadzone do ponurych podziemi. Szły wieloma krętymi korytarzami, których nie dało się zapamiętać. W podziemiach były wilgotno, a zapach wydawał się jeszcze intensywniejszy niż na powierzchni. Gobliny zaprowadziły czarownice do okropnego lochu, pełnego kurzu i brudu. Pomieszczenie było pogrążone w całkowitym mroku, w którym nie wiadomo ile czasu miały spędzić. Zasmucone wciąż nie mogły zrozumieć czemu Germania się tak zmieniła i tak je potraktowała.